Jestem Wolny :)
Co nie oznacza deklaracji mej prędkości pisania i innych funkcji życiowych... oznacza to tylko, że wyszedłem z kręgu Chrześcijańskiego i mogę swobodniej wyrażać swe myśli nie obawiając się, że napiszę sprawę w taki sposób, że ludzie z mego najbliższego otoczenia.... (jeszcze kilka miesięcy bym napisał "najbliżsi") poczują się dotknięci a ja będę musiał ich przepraszać lub poprawiać artykuł lub inne jakieś tam... wyszedłem z kręgu ludzi uzależnionych od religii... a muszę przyznać, że to potężne uzależnienie... brrrrr.... myślę, że wrócę nieco intensywniej do "Jak Jezus"... w końcu to życiowa sprawa...
Pozdrawiam
Ben